Burmistrzowie Słubic i Frankfurtu częstowali dziś pączkami!

- Pycha! – mówili słubiczanie i frankfurtczycy zajadając się pączkami, którymi mieszkańców dwumiasta częstowali dziś m.in. burmistrzowie Mariusz Olejniczak i Rene Wilke. Gdy w południe pojawili się w parku przy placu Przyjaźni, z koszykami pełnymi pączków, wzbudzili wielkie zainteresowanie.

Słubiczanie dobrze wiedzieli, dlaczego w koszykach mają właśnie pączki, z kolei nasi sąsiedzi  nie kryli zdziwienia, bo za Odrą polska tradycja Tłustego Czwartku jest słabo znana. To dlatego już drugi rok z rzędu  Słubicko-Frankfurckie Centrum Kooperacji, w ramach projektu „ Europejskie Modelowe Miasto Współpracy Transgranicznej Frankfurt nad Odrą & Słubice”, współfinansowanego przez Unię Europejską, przygotowuje  „otwarcie tradycyjnych wydarzeń dla odwiedzających z miasta sąsiedzkiego”. Pączki trafiają m.in. do instytucji po obu stronach Odry, współpracujących ze sobą w wymiarze transgranicznym, a także do mieszkańców w obu miastach. Wraz z pączkami rozdawane dziś były ulotki. Wyjaśniały, że kilkuwiekowa polska tradycja, nakazuje  przed 40-dniowym postem, który poprzedza Wielkanoc, porządnie się najeść. Najlepiej tłustymi pączkami. Co ciekawe, nawet nie wszyscy Polacy o tym wiedzą, że zwyczaj jedzenia pączków, w ostatni czwartek przed wielkim postem, zadomowił się w Polsce już w XVII wieku, głównie w miastach i na dworach. Na wsi pączki pojawiły się pod koniec XIX wieku. Smażono je, tak jak dziś, w głębokim, gorącym tłuszczu, ale dawniej pączki jadano ze skwarkami.