Słubice

  • Info24: Zbiórki publiczne po nowemu
  • Info24: Aplikacja mobilna - "Bezpieczne Lubuskie"
  • Info24: OSTRZEGAMY PRZED CZADEM !
  • Info24: Zmiana numeru konta bankowego UM Słubice - patrz "Kontakt"

Burmistrzowie najpierw zamienili się samochodami, a potem gabinetami

Wtorek 31 maja 2016 roku przejdzie do historii Słubic i Frankfurtu jako dzień, w którym burmistrz Tomasz Ciszewicz i nadburmistrz dr Martin Wilke zamienili się miejscami. Chociaż współpracują ze sobą od lat, to każda okazja, żeby lepiej poznać sąsiednie miasto i jeszcze bardziej skrócić dystans, jest dobra. Prościej się potem rozmawia i podejmuje decyzje.

8.15, parking przy Collegium Polonicum. Burmistrz T. Ciszewicz podjeżdża z kierowcą pod budynek uczelni, podobnie jak nadburmistrz dr M. Wilke. Czekają już dziennikarze z obu stron Odry, zainteresowani projektem „Transgraniczna zmiana perspektywy” , który powstał w Słubicko-Frankfurckim Centrum Kooperacji. – Myślę, że kolega nadburmistrz jest dzisiaj pełen energii i podejmie dużo dobrych decyzji dla Słubic – żartował burmistrz Słubic. – Uważam to, co się dzisiaj dzieje, za nadzwyczajne, ale jesteśmy znani z nadzwyczajnych rzeczy – dodał nadburmistrz Frankfurtu i tematu nie musiał rozwijać, bo Dwumiasto Słubice-Frankfurt znane jest w regionie z pionierskich projektów. Ma ono choćby wspólną linię autobusową, ciepłociąg, polsko-niemieckie przedszkole, transgraniczną ofertę edukacyjną… I apetyt na więcej dlatego współpraca stale się rozwija.

Tym razem pretekstem do tego stała się 25. rocznica podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i wzajemnej współpracy, którą świętować będziemy 17 czerwca. Projekt „Transgraniczna zmiana perspektywy” jest częścią obchodów tej ważnej dla nas rocznicy. W czasie trwającej przez miesiąc akcji na jeden dzień miejscami pracy zamieni się po 25 osób z każdej strony Odry. Zainicjowali to burmistrzowie, po nich zrobią to też urzędnicy różnych wydziałów z obu magistratów, pracownicy opieki społecznej, przedstawiciele szkół, a także rektor Europejskiego Uniwersytetu Viadrina prof. Alexander Woell i dyrektor filharmonii w Zielonej Górze prof. Czesław Grabowski. Obaj burmistrzowie podkreślali w rozmowach z dziennikarzami, że fajnie jest móc spojrzeć na sąsiednie miasto z perspektywy swojego kolegi.

- No to zaczynamy – stwierdził burmistrz T. Ciszewicz i przesiadł się do służbowego auta nadburmistrza Frankfurtu. To samo zrobił dr M. Wilke. Chwilę później obaj prowadzili odprawy z pracownikami. T. Ciszewicz we Frankfurcie, dr M. Wilke w Słubicach. - To było bardzo ciekawe, zainteresowały mnie zwłaszcza informacje o budżecie Frankfurtu i planowanych inwestycjach – mówił po spotkaniu z pracownikami frankfurckiego magistratu burmistrz Słubic. W spotkaniu tym uczestniczył m.in. zastępcy nadburmistrza Frankfurtu Markus Derling i Jens-Marcel Ullrich. Budżet Frankfurtu na ten rok wynosi ponad 242 mln euro, 34 mln euro przeznaczono na inwestycje. W planach jest m.in. przebudowa zabytkowego ratusza, który ostatni raz był remontowany 40 lat temu. W ciągu kilku lat frankfurtczycy wydadzą na to ok. 20 mln euro. Największym zadaniem jest obecnie przebudowa dawnej szkoły w śródmieściu na archiwum miejskie i przebudowa prowadzącej do mostu na Odrze ulicy Słubickiej. Burmistrz miał też okazję poznać najnowsze dane dotyczące przebywających we Frankfurcie uchodźców i udzielanej im pomocy. Korzysta z niej 1199 osób. Najliczniejszą grupę uchodźców stanowią Syryjczycy i Afgańczycy. Odwiedził też urząd stanu cywilnego, gdzie dowiedział się m.in., że na 208 małżeństw zawartych w ub. roku we Frankfurcie, 14 stanowiły pary polsko-niemieckie. Był również w bibliotece miejskiej. Kierowniczka placówki Sigrid Riedel opowiadała, że ze zbiorów biblioteki korzysta także 44 Polaków, a 30 podało miejsce zamieszkania w Słubicach.

– Bardzo ciekawa była również dla mnie wizyta w Volkshochschule i chciałbym korzystając z doświadczeń tego uniwersytetu ludowego przyjrzeć się też możliwościom dokształcania u nas osób po 40. roku życia – mówił T. Ciszewicz. Obejrzał też nowoczesne laboratorium, którym dysponuje firma AKS Aqua-Kommunal-Service, badająca m.in. jakość wody po niemieckiej stronie. Okazało się, że gdyby gmina musiała pilnie zlecić jakieś badania, to byłoby to możliwe właśnie we Frankfurcie. Jak tłumaczyła prezes Anita Winkler firma posiada wszelkie certyfikaty, które pozwalają świadczyć także usługi dla odbiorców w Polsce. We Frankfurcie burmistrz Ciszewicz obejrzał też terminal przeładunkowy, który wybudowała tam polska firma PCC Intermodal, lider w branży intermodalnej.

Na koniec dnia w kalendarzu miał jeszcze przyjęcia interesantów we frankfurckim ratuszu. Wolfgang Welenga pytał m.in. o sprawy związane z bezpieczeństwem przeciwpowodziowym i o działalność słubickich strażaków ochotników, jeden z mieszkańców proponował, żeby policja opracowała dwujęzyczne formularze, które byłyby pomocne w sytuacji gdy mieszkańcy muszą kontaktować się z policją, a nie znają języka sąsiada. Mieszkanka Frankfurtu chwaliła nas za progi na drogach, które powodują, że kierowcy muszą zdjąć nogę z gazu, narzekając na rozwiązania stosowane we Frankfurcie. T. Ciszewicz spotkał się też ze studentką Viadriny Adrianną Rosa, która wykorzystała jego obecność w ratuszu i wręczyła mu zaproszenie na polsko-niemiecki festiwal teatralny Unithea, który rozpoczyna się w najbliższy poniedziałek, 6 czerwca w Forum Kleista.

- To było bardzo intensywny dzień, ale dostarczył ogromu nowej wiedzy na temat sąsiadów – podsumował T. Ciszewicz, który po 17.00 wrócił do słubickiego ratusza, gdzie kończył urzędowanie nadburmistrz M. Wilke. Jego rozkład dnia był podobny. Także spotkał się z urzędnikami, m.in. zastępcą burmistrza Romanem Siemińskim, którzy zreferowali mu kwestie związane z budżetem gminy, opowiedzieli o inwestycjach, zasadach funkcjonowania rady miejskiej. Nadburmistrz odwiedził nasz Urząd Stanu Cywilnego, bibliotekę miejską, rozmawiał z dyrektorem Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury Tomaszem Pilarskim, obejrzał firmę logistyczną Promet Cargo w Kunowicach i Arpack w strefie ekonomicznej w Słubicach.

– Transgraniczne kontakty stały się dla nas normalnością. Brak takich kontaktów ograniczałby nasze możliwości – stwierdził dr M. Wilke i wspólnie z burmistrzem T. Ciszewiczem uznali, że warto taką wymianę powtórzyć.

facebook google plus one