Słubice

  • Info24: Zbiórki publiczne po nowemu
  • Info24: Aplikacja mobilna - "Bezpieczne Lubuskie"
  • Info24: OSTRZEGAMY PRZED CZADEM !
  • Info24: Zmiana numeru konta bankowego UM Słubice - patrz "Kontakt"

Obóz karnej pracy wychowawczej "Oderblick" w Świecku

To ważne miejsce martyrologii na ziemi słubickiej istniało w latach 1940-1945. W 1940 r. zapadła decyzja o likwidacji obozu przejściowego w Międzyrzeczu (Auffangslager Meseritz). Stosowna informacja do wszystkich landratów okręgu rejencyjnego Frankfurt nad Odrą została wystosowana 1 listopada 1940 r. przez prezydenta tegoż okręgu Heinricha Refardta. Ze względów praktycznych nowy obóz przewidziano o wiele bliżej siedziby Gestapo, która mieściła się w dzisiejszym budynku głównym Europejskiego Uniwersytetu Viadrina.

2 listopada 1940 r. z Międzyrzecza wyruszył transport więźniów w kierunku Frankfurtu, ale na miejscu pod nadzorem policji pozostawały więźniarki oraz około 20 więźniów zatrudnionych w międzyrzeckiej suszarni. Do czasu utworzenia obozu policyjnego pod Frankfurtem polskich robotników cywilnych przetrzymywano w więzieniu frankfurckim.
Na lokalizację nowego obozu policyjnego pod Frankfurtem wybrano ostatecznie Schwetig (obecnie Świecko) na prawym brzegu Odry. Plan powołania tego typu obozów został zakomunikowany poszczególnym placówkom Gestapo przez samego szefa Reichsführera SS Heinricha Himmlera w piśmie z 8 marca 1940 r. Oficjalne zarządzenie wykonawcze w tej sprawie zostało jednak wydane dopiero 28 maja 1941 r. Tym samym powołanie takiego obozu przez władze rejencyjne we Frankfurcie nad Odrą było swego rodzaju wyprzedzeniem oficjalnej decyzji w tej sprawie.
Niewinnej nazwy „Oderblick” (widok na Odrę) po raz pierwszy użyto w piśmie z dnia 20 grudnia 1940 r. adresowanego przez szefa Gestapo we Frankfurtu nad Odrą do wszystkich landratów okręgu frankfurckiego.
Na początku 1941 r. w obozie przebywało około 600 osób, w większości Polacy, ale też Żydzi. 6 km drogi z Frankfurtu do Świecka przemierzano zazwyczaj pieszo. Praca w obozie miała charakter mocno wyniszczający, a tym samym pośrednio eksterminacyjny, tak jak i obozy koncentracyjne. Służby obozowe stosowały różnego rodzaju kary fizyczne, m.in. wielokrotne bicie kijem, bieganie wokół klombu i inne, także przy użyciu szczutych psów.
Więźniów angażowano m.in. do pracy w elektrowni, gazowni miejskiej, w obozowej kopalni żwiru czy pobliskich majątkach rolnych. Porcje żywnościowe miały przy tym charakter głodowy, przez co niektórzy osadzeni tracili w czasie pobytu w obozie ponad 50% masy swojego ciała. Codziennie chowano co najmniej kilku zmarłych na terenie obozu, jeśli nie z wycieńczenia, to przez mordercze tortury.
Ze względu na brak instalacji sanitarnych (istniał wyłącznie rów kloaczny) oraz inne ciężkie warunki bytowe wybuchła epidemia tyfusu brzusznego i krwawej biegunki 3 listopada 1941 r. Na ten czas zawieszono działalność obozu, tzn. nie przyjmowano nowych ani nie zwalniano dotychczas przyjętych osób. Brakowało właściwej opieki medycznej, a przez to każdy zdany był wyłącznie na samego siebie.
7 maja 1942 r. o ponownym otwarciu obozu poinformował SS-Sturmbahnführer Reinhard Wolf, szef rejencyjnej placówki Gestapo we Frankfurcie nad Odrą. Liczba więźniów, wśród których dominowali Polacy, wzrosła do 1100-1500. Wśród innych narodów, które trafiły do Świecka, byli m.in. Francuzi, Belgowie, Hiszpanie, Bułgarzy, Jugosłowianie, Rosjanie, a od 16 października – także Niemcy, jednak z wyjątkiem młodocianych.
Można przypuszczać, że w okolicach dawnego obozu znajduje się kilka masowych grobów, chociażby na terenie dawnego wiejskiego cmentarzyska. Do katów obozu w Świecku należeli m.in. komendant obozu SS-Obersturmführer Heinrich Schneider, komisarz Gestapo Kleinert, członkowie załogi obozowej SS-Stabsscharführer Willi Dietrich i Oberscharführer Schmidt, ale też lekarz obozowy SS-Obersturmführer Schultz, czy sanitariusz SS-Scharführer Otto Meyer.
Od 1 czerwca 1944 r. do obozu przyjmowano również kobiety. Zgodnie z relacjami Longiny Szczęśniewskiej maszerowały one z Frankfurtu do Schwetig, gdzie czekało na nie 15-16 kobiecych baraków. Oprócz Polek żyły również Rosjanki i Żydówki. Obóz został zamknięty w styczniu 1945 r.
30 stycznia tegoż roku miał miejsce tzw. Marsz Śmierci (Todesmarsch), podczas którego około 1.600 więźniów opuściło baraki w Świecku i udało się w 7-tygodniowy marsz w kierunku obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Ci, którym udało się przeżyć, pracowali na lotnisku w Poczdamie. Marsz kontynuowali przez Buchenwald do obozu koncentracyjnego Dachau. Ocalałych, którzy dotarli do Bawarii, wyzwoliła ponoć armia amerykańska.
Około 70 niezdolnych do marszu osób pozostało na miejscu w Świecku - ich ciała strawił ogień rozniecony przez administrację likwidowanego obozu. Niemcy chcieli w ten sposób zatrzeć ślady swoich zbrodni przed nacierającą od strony Rzepina Armią Czerwoną. 2 lutego 1945 r. ostatni niemieccy mieszkańcy Świecka zostali ewakuowani w kierunku północnym. Dzień później Świecko zostało zajęte przez radziecką 77 Dywizję Strzelców Gwardii.
Pomnik ku czci ofiar postawiono dopiero w 1977 r. Dawny plac apelowy zdążył w międzyczasie zarosnąć topolami. Jesienią 2007 r. Gmina Słubice odsłoniła tablicę z 60 nazwiskami znanych imiennie ofiar Arbeitserziehungslager „Oderblick”.



Zdjęcia do wiadomości:

Drukuj

facebook google plus one